Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Krew z oka
#11
Nie miał zapalonej dzisiaj grzewczej, zrobiłam mu jeden dzień bez żarówki. On nie potrafi być gdzieś niżej, wchodzi po ściance łapie się tylko jedną stroną ścianki i wychyla się wręcz na palcach żeby być jak najbliżej żarówy. Grzałam go w większości czasu na sobie, w pokoju na full poszły kaloryfery itp Wink Staram się go nawadniać tylko że on nie chce pić, nawet podczas kąpieli. Daje mu kropelki z pipetki, spryskuje szyby i on ' łapie' krople, no i tyle co jakoś ciało jego wchłonie przez kąpiele. Przed problemami z okiem uwieelbiał zieleninę bardziej niż karaczany (nie mogłam jeść sałatek obok niego bo polował na zieleninę Big Grin ), teraz jej w ogóle nie rusza a to też miał wodę z roślin. Wybiorę się w środe, akurat w tedy zakończę leczenie tym co do teraz ma.
Odpowiedz
#12
Myślę że oczko odpoczęło ,piszesz że było mniej krwi-napewno i to i lekiSmile)
Nie ma ochoty na jedzenie-nawet na zieleninę,bo się żle czuje.To tak jak ludzie-też nie jedzą w chorobie.
Najważniejsze pić i nie grzać oczka.
Zadzwonię do dr.Marciniak i spytam jeszcze o opiekę-bo do leczenia nie bedę się wtrącać.
Odpowiedz
#13
Dzisiaj grzaliśmy dupkę na parapecie Big Grin Był szczęśliwy, zjadł jednego karaczana szarego, i kilka kawałeczków mięska z gerberka. Wypił dzisiaj bez zastrzeżeń prawie 2ml wody Big Grin Oko ma z przodu bardzo spuchnięte, chyba ten gruczoł herdera.

Dzwoniłam do hodowcy od którego go kupiłam i opowiedziałam o problemie. Jest pewny ( słyszał nie raz o tym)że ma za mało wilgoci w terra i za mało pije, ma przechodzić wylinkę i nie potrafi zrzucić w pierwszej kolejności z powiek, do tego stopnia na siłę usiłuje to zrobić że aż mu krew leci. Wiadomo oko też się podrażniło. Co o tym myślicie ?
Odpowiedz
#14
trudno mi się zgodzić z hodowcą w sprawie wilgotności , brodate nie żyją w wilgotnym klimacie ,cholerka Smile , nawet nie w umiarkowanym . jaki jest u nas przecież , owszem zwilżamy terraria , dajemy zbiorniki z wodą ,poimy nasze smoczki ,ale dlatego ,że lampy wysuszają powietrze , prawdą też jest ,ze nasze agamki nie żyją w naturze i dbać o nie musimy ,bo są nasze i je kochamy Smile ,dlatego pilnujemy tej wilgotności ,żeby im łatwiej i zdrowiej się żyło ,a wylinka bez problemu następowała ,ale może  być tak ,ze wieloletnie rozmażanie agam w hodowlach powoduje różne zaburzenia u nich . Sztuczne oświetlenie to też nie to co naturalne ,my sami siedząc wiele godzin przy jarzeniówkach albo wieczorem czytając książkę przy świetle żarówek nieraz mamy problemy z oczami .
Nie wierzę jednak,że nie zraszasz terrarium - widać z tych postów jak bardzo dbasz o agamcię Smile
No i pamiętam ,że pisałaś też na tcp o tym problemie ,a Kalinka ,która sama od lat rozmaża agamki i z wieloma różnymi innymi miala do czynienia pisała ,że nie spotkała się osobiście z czyms takim , raz tylko ,ale to chyba było o tej sprawie ,o której ewkagamma wspominała , ja sama od lat kilku śledzę agamie tematy na tcp i wielu różnych forach i blogach i nie spotkałam się z takim postawieniem sprawy ,że to za mała wilgotność powoduje ,że nie chce agamci zejść wylinka z powiek , z noskiem czasem są problemy , ale wiadomo ,tam skórka siedzi głęboko.
O zapaleniu gruczołu Hardera czytałam kilkakrotnie na szczurzym forum ,więc dziś więcej o tym poczytalam i tam dość często pisze się ,że ta wydzielina z gruczułu , która  nam sie wydaje krwią nie jest nia -jest to porfiryna, czyli takie białko złożone pochodna magnezoporfiryn i ...tutaj uwaga ....tam się twierdzi ,że to najczęściej objaw stresu , nieprawidłowego odżytwiania, czasami choroby lub jej początku, aczkolwiek jest to  symptom, który moze oznaczać naprawde dużo. U szczurków często pojawia się w "sytuacjach zagrożenia" lub w czasie wyjazdu/przeprowadzki.Pamietacie o Frynosoma rogata ? Jest niewielką jaszczurką, która w sytuacji zagrożenia potrafi strzelać z oczu krwią w celu odstraszenia napastnika, czyli też w czasie zagrożenia ,stresu .
Na szczurzym forum wspomina się też o tym ,ze taka wydzielina z oczek może być objawem mykoplazmozy ,a jest to choroba górnych dróg odechowych .... a wspominałaś o tym ,że agamcia miewa otwarty pyszczek ... nie chcę wprowadzać tu paniki i strachu wielkiego ,ale powinnaś wybrać się do naprawdę dobrego lekarza ,bo te pozostale objawy ,to że agamcia nie chce jeść , że stracila ochotę na zieleninkę moga wskazywać na poważniejsze schorzenie ...OBY NIE !!! niz tylko zapalenie gruczołu ...
Ewciu ,a może zadzwoń do pani Marciniak albo dr Maluty ,czy one kiedyś miały do czynienia z mykoplazmozą agamki ,coo ??
Odpowiedz
#15
Heart 
To jest moje małe dziecko, dbam o niego jak tylko mogę Heart ma dużą miseczkę z wodą, spryskuje terrarium 2x dziennie i dodatkowo mam nawilżacz powietrza w pokoju. Otwiera pyszczek tylko pod grzewczą jak za blisko się wdrapie, ale martwi mnie najbardziej że czasami puszy brodę i wygląda jak by się dławił...widzę że on sam tego też nie ogarnia i trochę rzuca przy tym, po czym ma brzuszek cały napompowany. Dzisiaj znowu 2 razy oczy spuchły, za pierwszym razem bez krwi a za drugim niestety z krwia. Byłam z nim już 2 razy u różnych weterynarzy ( podobno dobrych) i żaden nie potrafi mi pomóc. Każdy twierdzi co innego a Smok nadal chory i bez diagnozy. Czytałam też o tych szczurach itp, jest jedna różnica...u szczurów to wygląda jak krwawe łzy, a u Smoka jak by miała mu głowa wybuchnąć Sad
Odpowiedz
#16
Jak widzisz to skomplikowana sprawa,dlatego trudno postawić diagnozę...
Ja się cieszę ze jest jednak trochę lepiejSmile)
Ja bym tylko spróbowała robić chłodne kompresiki-bo to moze być i ten gruczoł i wylinka razem.A kompresiki moim zdaniem nie zaszkodzą.
Nie dodzwoniłam się do dr.Marty-ale wątpię czy będzie chciała coś poradzić jeśli chodzi o leczenie,jeśli nie widzi agamki..
Jak chcesz to spróbuj jutro zadzwonić 22 670 20 42.
Odpowiedz
#17
Jutro przedzwonię dzięki Smile Dzisiaj 2 razy krew poleciała. Dostałam dzisiaj namiary do weterynarza z Wrocławia który szkoli przyszłych weterynarzy z dziedziny gadów, spróbuje się skontaktować mailowo. W środę pojadę do dr Poloka bo nie ma generalnie poprawy. Kompresiki robię średnio co godz, jakaś ulgę odczuwa bo zaczyna się wiercić Smile
Odpowiedz
#18
Trochę poprawy jest bo już nie sika kilka razy jak na poczatku,tylko 2 razy-no i cośtam zjadłSmile)
Może dr.Marta jeszcze coś poradzi jeśli chodzi o opiekę.Moze kompresiki np.z rumianku,albo świetlika-spytaj koniecznie.I czy ciepłe czy zimne-chociaż mnie się wydaje że zimne.
No i jutro niech coś zje.
Trzymam kciukiSmile)
Odpowiedz
#19
Yuno-to straszne co opisałaś!
Takich historii jest napewno mnóstwo-ale jak mozemy to pomagajmy ile mozemy.
Yuno-opisz tu to co napisałaś na pw i bedziemy działać!
Potrzebny nr do najbliższego TOZu
Potrzebny nr i adres tego sklepu
Kto może zdobyć te numery?To PROSZĘ napisać .
Trzeba tam dzwonić i najlepiej jakby kilka osób zadzwoniło!Jak tylko bedą nry to ja natychmiast.
Napiszę też list do włascicieli sklepu a takze do kierownictwa Auchan-dlatego potrzebny adres.
Ja jestem słaba w szukaniu-dlatego proszę Was o pomocSmile)
Odpowiedz
#20
Dodzwoniłam się do sklepu ZOOAFRYKA-nie jestem taka gapa jak myślałam i znalazłam nr.
Przedstawiłam się i powiedziałam ze jestem administratorem ze strony int.o jaszczurkach i przeczytałam mu co Yuno napisałaś.
Rozmawiałam z pracujacym tam panem i twierdzi że jest wszystko ok -agama karmiona i pojona itd.
Oczywiście mu nie wierzę!
Powiedziałam ze osoba która o tym napisała pójdzie do niego i razem obejrzycie tę agamę i każdy się wypowie o jej stanie.
Yuno dasz radę?
Pan był dosyć miły -więc nie trzeba się obawiać nieprzyjemnej rozmowy.
Zresztą powiedziałam ze nie chcę zadnej rozróby w TOZ-ie czy gdzie indziej-tylko poprawy jej warunków.
Ten pan nie jest decyzyjny-jest tam jakieś biuro i nim się zasłaniał-ale nru podać nie chciał.
Wygladał na lekko przestraszonego-wspomniałam jeszcze że żle ludzie o ich sklepie piszą od dawna i o innych zwierzętach też-jest to prawda bo czytałam
Yuno-PROSZĘ pójdż tam!Ten pan pracuje co 2 dni i będzie pojutrze.
Moze jeszcze ktoś zadzwoni i też coś powie?Smile)
Tel.32 226 72 76
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości