Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Żelki
#11
Bardziej podaj jej środek świerszcza czy karaczana, z witaminami uważaj, bo to maleństwo jest, mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc, banan to też kiepski wybór...
Odpowiedz
#12
banan był zmielony w wodzie... dziś dałam jej zgniecionego mola woskowego (specjalnie jechałam po mole 40 km xD) ale co raz bardziej w ręku wątła... pochlipała kropelkę a właściwie wlałam jej mola do pyszczka... kiepsko widzę tą noc. będę skakać z radości jeśli rano znów będzie kogo karmić....
Moje kochane stadko  Heart

[Obrazek: sygn.jpg]
Odpowiedz
#13
Dobry pomysł z molami! Żeby tylko przeżyła...
Odpowiedz
#14
Trzymam kciuki,bo wiem jaki to strach i zmartwienie...
Odpowiedz
#15
nic nie pomaga... mała żyje ale ledwo... nie mam za dużej nadziei na ratunek. No ale próbuje.
Moje kochane stadko  Heart

[Obrazek: sygn.jpg]
Odpowiedz
#16
Misiu może jakieś leki od weta?

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#17
wet powiedział, że takiemu maluszkowi nic nie poradzi nawet igły by nie wbił żeby jej nie uszkodzić i że często małe po wykluciu padają.

No i stało się, nie udało się Balbinki uratować Sad

Stefek za to poluje już dziś na wylęg świerszczy, patyczaka i mole. załatwił się i śmiga między gałązkami oregano.
Moje kochane stadko  Heart

[Obrazek: sygn.jpg]
Odpowiedz
#18
Biedna Balbinka.... Współczuję bardzo....

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#19
Smutno...Sad Ale Stefek potrzebuje Ciebie Smile
Odpowiedz
#20
Stefek jest przekochany! aż mi będzie smutno oddać go za kilka miesięcy ale będzie u rodziny (obiecałam pierwszego wyklutka siostrzenicy) więc pocieszam się odwiedzinami Smile
Moje kochane stadko  Heart

[Obrazek: sygn.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości