Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Waran Nasz! (Gucio)
#1
kontynuacja wątku z http://gady-ewkagamma.pl/forum/showthread.php?tid=564&pid=9946#pid9946

właśnie przed chwilą Reksia do mnie zadzwoniła, odebrała warana, jest juz on u niej, leży na kanapie, jest BEZPIECZNY i jest NASZ, już można założyć wątek i opisać sprawę.
Tego samego dnia po śmierci Ciuma pokazano mi to zwierze:
[Obrazek: gnelfvy.jpg]
Oczywiście nie mogłam przejść kolo tego obojętnie. Niestety na drugim końcu Polski, ale tu przyszło na pomoc nasze FORUM, a to na pewno nie koniec historii. jak Reksia się ogarnie, bo dopiero weszła do domu, to napisze więcej!
Odpowiedz
#2
Biedny Sad ale na pewno po tej akcji odżyje u ciebie Big Grin
Odpowiedz
#3
Boziu jak on wygląda....to straszne...
Ale dobrze że już u Ciebie.
Reksia koniecznie zdaj dokładną relację!
Jak ten debil się zachowywał i co gadał ok?
Normalnie bym mu w gębę dała!

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#4
Oj Ewcia, aleś Ty kobieto bojowa, normalnie strach się bać !  Big GrinBig Grin
A teraz relacja.
Chłopak nie robił złego wrażenia, powiedziałabym że wydawał się trochę zagubiony w tym wszystkim.  Gucio( tak nazwałam małego gościa, Wela ochrzci go pewnie inaczej  Smile )  ma ok roku, gościu był jego chyba drugim właścicielem, ale nie jestem pewna.  Poparzenie powstało ok miesiąc temu, poprzedni właściciel karmił go przysmakiem( jajko) i nie zwrócił uwagi(!) że waran grzbietem dotyka lampy grzewczej. Efekt jest widoczny, chociaż podobno był z nim u lekarza, dostał maść, ale z wykupieniem recepty coś poszło nie tak. Od kolegów dostał TRIDERM i jakąś maść na oparzenia dla ludzi. Rana nawet dobrze się goi, chociaż blizna mnie przeraża.  U obecnego właściciela waran mieszkał w terrarium 90/40 ( u poprzedniego 150/50, tak mi powiedział), jak wygląda jego terrarium nie wiem, nie zostałam zaproszona do mieszkania a przekazanie warana odbyło się na klatce schodowej. Podobno miał UBV 10, miskę z wodą do picia, ale kąpiel to miała miejsce tylko parę razy ( w tej misce oczywiście), karmiony głównie mącznikiem  i czasem jajkiem.
Na jego ciele widać kilka warstw zaległej wylinki, ale żeby to zdjąć potrzeba  czasu( będziesz miała zajęcie   Big Grin ) Przekładając Gucia do transporterka usłyszałam ostrzeżenie, że to groźny zwierz i atakuje ( taki słodziak ??)  I tak Gucio został zapakowany w  gustowny sweterek i transporterek no i do domciu. W samochodzie córka okryła go jeszcze swoją kurtką, mąż dał ogrzewanie na max, wszyscy dojechaliśmy do domu na pół ugotowanie, ale WARAN MUSIAŁ MIEC CIEPŁO  Big Grin
W domu, po wyjęciu z  transporterka, Gucio stał się sensacją nie tylko dla ludzi ale i dla psa i kota, z czego kot nie przypadł mu do gustu i ofuczał go tak solidnie.  Big Grin Powitanie było, to kapiel, grzecznie siedział w wannie, nawet rozpłaszczył się na dnie i tak pomoczył się 10 minut. Z wody do ciepłego ręcznika i kolacja( gość może  być głodny) . Zjadł gotowane jajka :2 przepiórcze , 2 kurze i chyba  miał dość, bo pyszczek wytarł mi do kanapy, nawet mąż nie protestował !! Big Grin Wykapany, najedzony, no to trzeba trochę pozwiedzać, pogonić kota i schować się pod stoliczkiem TV. Jutro czeka Gucia podróż, więc czas na spanie. Może jestem niegościnna, ale Gucio dostał sypialnie w łazience. Dlaczego? Bo tam najcieplej, podłoga ogrzewana , spokój od pozostałych czworonogów i ciemno. Gucio śpi!  Smile

No to tyle z relacji,  pokaże Wam kilka fotek z kąpieli i karmienia. Mam też krótki filmik( marnej jakości) z karmienia, ale nie umiem go wrzucić  :/

Proszę wyłączyć dźwięk Big GrinBig Grin https://youtu.be/7ZKABKRF4yY
https://www.youtube.com/watch?v=97tkwo8pRSw


Załączone pliki Miniatury
                       
Odpowiedz
#5
aż mi dreszcze chodzą po grzbiecie! Cudnie, cudnie, cudnie! Jutro jedziemy do Warszawy po chłopaka. Myślałam, żeby go nazwać Nash, bo on nasz, ale Gustaw brzmi dumnie Smile
Żeby wrzucić filmik najpierw musisz go umieścić na YouTube
Odpowiedz
#6
Właśnie to robię, jak będzie gotowe to dam linka. Wink

Gucio pokazał mi jak majta się ogonkiem i straszy ludzi, bo weszłam do łazienki sprawdzić czy napewno śpi a on na mnie z pyszczkiem, gagatek Big Grin
Odpowiedz
#7
nie moge przestać tego czytac na okrągło i oglądać zdjeć...
Odpowiedz
#8
To teraz oglądaj film, zaraz wrzuce drugi Tongue
Odpowiedz
#9
oglądłam już! Oglądłam oba. Sprytny! Cium to prawie nigdy za 1 razem nie trafiał... ale głodny ewidentnie. Cóz, "głodówka" chyba mu doskwierała...
Odpowiedz
#10
Dasz radę dziś zasnąć ? ;-)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości