Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wzdęty brzuch
#1
Od kilku dni zaobserwowałam, że agamka ma wzdęty i dość twardy brzuch.
Bo kupka jest tak jak zawsze co drugi dzień, raz większa raz mniejsza, pokarm w postaci owadów co drugi lub trzeci dzień (częściej nie zje) a prawie codziennie warzywko, owoc lub zieleninka, do tego wodę pije albo przy kąpieli albo zlizuje sobie ze strzykawki.
I ogólnie ma się dobrze, wychodzi już z terra bo przed podaniem leku na robaczki nie chciała, a teraz wyjdzie, pochodzi, pokuka do okien z wielkim zaciekawieniem, jedyne co to dalej nie chce się grzać i tak się bawimy w kotka i myszkę, wyciągamy z kryjówki i znów ucieka, aż się zmęczy i z miną typu "weź daj spokój" siedzi chwilę pod żarówką.
Póki co przy kąpieli masujemy brzuszek bo nie wiem jak jeszcze mogłabym pomóc Sad Czy powodem może być to że obecnie ma glisty?
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz
#2
Moja niedawno miała nicienie a brzuszek był miękki, więc to raczej nie to. Tak podejrzewam, że może to wina zieleninki?
Pisałaś , że gadzinka nie chce się wygrzewać, a ciepło jest im potrzebne do prawidłowego trawienia. Jeśli agamka zjada dużo zieleniny( szczególnie owoców) i za mało się wygrzewa, może być tak że zalegająca w brzuszku masa będzie gazować i wzdymać smoczka. Spróbuj może ograniczyć jej zielone, a więcej" mięska", przynajmniej ja bym tak spróbowała. Ale najlepiej zaczekaj na Ewę, to Ona robi tu za eksperta Big Grin

Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, jakieś pół roku temu wszystkie moje smoki zachowywały się podobnie do Twojej tzn. senne, zamknięte oczka i "nie ruszaj mnie". Wtedy wet dał mi Allupol, takie tabletki na dnę moczanową. Dostały je parę razy i było ok. Może to jest jakieś rozwiązanie? Tylko,że moje właśnie nie jadły zieleninki, a Twoja je :/
Odpowiedz
#3
O może tak, bo ostatnio najadła się mlecza i stokrotek tzn może nie dużo ale ona dopiero zaczyna jeść zieleninkę bo ponad rok jej nie ruszała, a kupki nie było jakoś bardzo dużo ze względu na robaki (zawsze wtedy kupa jest mniejsza, po tym też to rozpoznaje). Przy nicieniach właśnie też miała kiedyś zwykły brzusio, więc nie pomyślałam o zielenince! Okey to ja pójdę do weta jak jej nie przejdzie Smile
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz
#4
Reksia dzieki-miło być uważanym za ekspertaSmile)
Anetko Bianeczka gorzej trawi przez pasożyty,do tego zielenina i dlatego mogą być moim zdaniem gazy.Z tego co wiem,gazy mogą mieć związek z wątrobą,więc można robić kąpiele w ziołach na wątrobę.I zioła i kąpiele pomogą-a napewno nie zaszkodzą.Pamiętam jak Gamcia miała problemy z wątrobą to w kąpieli puszczała bączkiSmile)Do tego leciutki masaż brzuszka.
Bianeczka za dużo waży-lub ważyła i jej wątroba może być nadwyrężona,bo o ile wiem to się nadwaga i otłuszczenie wątroby wiążą ze sobą.
Ale jak nie przejdzie przez 1-2 dni to lepiej się poradzić weta.
Odpowiedz
#5
Ani mnie nie straszcie tą otłuszczoną wątrobą! Sad
Pod koniec ubiegłego roku z krwi wyszło, że wszystko jest okey ;/ Chyba pojadę do weta w sobotę i znów pomęczę ją przy badaniach ;/
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz
#6
aż dziwne,że wzdęcia od zieleninki mogą być :O
Ludwiś też dłuuuugo nie jadł a ostatnio je sporo zielonego (mlecz, koniczyna, kwiaty owocowe) i ostatnie dwa dni miał "biegunkę" tzn miękkie placki, musiałam zlewać wodą żeby umyć je w terra. Ostatnio wrócił apetyt, jadł i załatwiał się normalnie. Ograniczę teraz zieleninkę 2-3 dni i zobaczymy.
Moje kochane stadko  Heart

[Obrazek: sygn.jpg]
Odpowiedz
#7
Misia ja tego nie wiem napewno,tylko przypuszczam bo nie jestem wetem.Ale jak przewód pokarmowy jest podrażniony po pasożytach i lekach to różne mogą być reakcje.Tak jak u człowieka-jednemu coś zaszkodzi,a drugiemu dokładnie to samo nie.
Ja wogóle po tych różnych przypadkach na tcp i po przejściach z Gammą to dmucham na zimne -czasamiSmile)
Odpowiedz
#8
Anetko jak Bianka?
Odpowiedz
#9
No z Bianką to tak, jak widać leki na odrobaczenie zaczynają działać, bo jak jest zarobaczona to kupki są malutkie a teraz jak zrobi kupkę to matko kochana Big Grin
No i właśnie po dwóch dużych kupkach z brzuszkiem jest okey, tzn już jest mięciutki, nie jest wzdęty, ani napęczniały. Wydaje mi się, że po prostu miała dużo zalegającego pokarmu w sobie. A tutaj Pańcia ciągle dawała pod grzewczą, w wannie sama wchodziła na rękę żeby pomasować, po dwóch minutach mnie skopała, poszła pływać, nurkować, znów weszła na rękę i tak to chyba się stało, że pomogłyśmy się pozbyć myślę że bolącego brzuszka... Smile
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz
#10
Zawsze mówię że kąpiel to pomaga na prawie wszystko,a jeszcze pańcia pomasuje-to odrazu lepiejSmile)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości