Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pasożyty, ahh pasożyty!
#1
Witamy wszystkich zarobaczonych i tych zdrowiusieńkich! Shy
Zakładam temat pasożytów Rolleyes
A więc nasza historia zaczęła się całkiem normalnie... Zbadam kupkę Bianki, tak kontrolnie- pomyślałam!
Poleciałam więc do apteki po pojemniczek na kał, agamka "pod pachę" i do wanienki czekać na kupsko. Ooo i jest! Mała, nieśmierdząca kupa złapana, więc w drogę do weta. Dziś rano dzwonię i Pan doktor mówi "No są, są glisty i inne różności", mówię o kurka moje zwierzątko znów ma swoje "zwierzątka"! Tylko zamiast brykać z nimi np na polu to ona zaprosiła je do swojego brzuszka! Dodgy
Więc dziś wycieczka do doktora Confused
Co skłoniło mnie do badania? Bo może niektórzy np początkujący tutaj nie wiedzą co może być oznaką tych małych robali.
A więc, moja agamka zaczęła kopać, kopać, kopać, chowa się w zimne i zacienione miejsca, niechętnie wychodzi z terra a jak wyjdzie to i tak siedzi sobie spokojnie, a i ogólnie widać, że ten błysk w oku nie jest taki jak powinien być.
Dziś po wizycie napiszę jakie różne różności znalazły się jeszcze w kupie i jakie leki zostały zastosowane.
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz
#2
Czekamy w takim razie na wynik!
A kojarzysz że kopanie to przy jajeczkach?Jak to wygląda u Twojej panienki?
Odpowiedz
#3
No sprawa z jajeczkami wyglądała u nas tak:

Po wizycie w lecznicy okazało się, że Bianka ma dwie odmiany glisty, Pan doktor powiedział, że z czymś to po prostu zeżarła, no i fakt, kupiłam jedzenie w innym miejscu bo tam gdzie kupowaliśmy dotychczas niestety karmówki już nie mają tylko drewnojady Undecided
Jako lek podali jej: fenbendazol. Kolejna dawka za 2 tygodnie, a później kontrolna kupka.
Tym czasem przystępujemy do czyszczenia całego terra, chociaż ciężko będzie wymyć dokładnie te dwa metry królestwa no to i tak się nie poddamy Blush


Załączone pliki Miniatury
       
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz
#4
Do dezynfekcji polecam zakup parownicy - wygoda i skuteczność. Jeśli stosowany jest fenbendazol to są to nicienie - czyli tragedii nie maWink choć lepiej żeby ich nie było.
Odpowiedz
#5
Tyle jajeczek!?Gdzie to się mieściło...
U Gamci było trochę mniej.
Anetko a co leży przy paszczce?
Jakbyś nie miała parownicy to oczywiście niezastąpiona gorąca woda z octem.
Ale trzeba wystrój wyjąć-to oczywiście wieszSmile)
Odpowiedz
#6
Tyle jajeczek! Przy paszczce miała wenflon Smile
Tak tak wiem, chyba do rozwalenia całe terra bo w życiu z tych zakamarków tego nie wymyjemy. Ale cóż, rozwalimy, zrobimy na nowo Big Grin
Aż te glisty zrozumieją, że nie są u siebie, zabiorą jajeczka i pójdą sobie od nas! Smile
Ps. Ewa u mnie w lecznicy dawało się do pyszczka małym zwierzakom taki jakby kawałek podpórki i wyciągało się język, żeby pod narkozą nie poleciał do gardła i żeby zwierze się nie udusiło, tutaj nie wiem jaki był tego cel, może podobny żeby mieć wszystko pod kontrolą Smile
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz
#7
Anetko a jakie pasożyty?Bo jak owsiki to prostsza sprawa.Wyjąć to co się da,umyć i wypalić w piekarniku.A to co zostanie kilka razy wypsikać gorącą wodą z octem.
A potem jak Bianeczka bedzie na ręcznikach i nie będzie chodziła po wystroju to dno terra i boki.
Ale jak kokcydia to porządna dezynfekcja.
A może masz zapasowe terra?To by było dobre na kwarantannę.
Odpowiedz
#8
Mamy to drugie małe Smile Nie no tylko glisty, nic więcej tam nie było.
Bianka- najlepsze co mnie w życiu spotkało Heart
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości