Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ROLLO - uratowany waranek
#1
Sama postanowiłam założyć nowy temat- proszę już tu pisaćSmile)
Odpowiedz
#2
Witam. Jakiś już czas z moją dziewczyną zastanawialiśmy się nad nowym pupilem domu. Na tę chwilę mamy Agamkę Brodatą Syriusza i Kameleona Jemeńskiego Jasona. Po głębszym rozumowaniu i konfrontacji ,,co mogłoby to być,, doszliśmy do wniosku, że warunki odpowiadają spokojnie ku czemuś większemu. Szukaliśmy warana stepowego gdzieś w okolicy, przeszukaliśmy strony , podzwoniliśmy i znaleźliśmy ofertę na forum terrarium.com. Oferta była dość szeroka i to mnie teraz bardzo martwi. Zadzwoniłem, dowiedziałem się szczegółowych informacji, wszystko zostało wyjaśnione poza zdjęciami, które dostałem dopiero dziś... Dostałem wiadomość o treści ,,Prosze maila, ale chyba nic nie wyjdzie z tego interesu. Jest ostatni, okolo 50cm, ale dopiero dzisiaj zauwazylem, ze ma co prawda stara, ale spora blizne z boku glowy. Zdjecia moge wyslac. Moze za jakis czas beda jakies inne,, wysłałem emaila. Dostałem zdjęcia. Szok!!! Złapałem się za głowę pierwsze co to konsultacja z dziewczyną. Drugie google : poparzony waran stepowy,, W sobotę jedziemy połowę Polski aby zabrać nasze maleństwo z jego rąk, rana w jednym miejscu wygląda jakby się nadal sączyła, nie chciałem wchodzić w szeroką dyskusję z facetem z racji że bałem się iż go stracimy. Jestem tak zły, jak można dopuścić do takiego stanu tak piękne zwierzę. Umówiłem się na sobotę, mam nadzieję tylko że jego stan się nie pogorszy. Pozdrawiam.

No więc sprawa została zamknięta, jesteśmy już w domku szczęśliwi z naszym małym Rollo. Okazało się że ma 58cm jest oczywiście przypalony żarówką, zaniedbana wylinka w wielu miejscach odeszła po kąpieli lecz nie do końca. Jest strasznie zestresowany i to mnie martwi bo nawet nie chce jeść Sad Jest przepiękny tylko nawet nie wiem jak tu wrzucić fotki aby wam pokazać. Gość przyniósł go w przenosnej lodówce w worku (myślałem że go zabije, z Pauliną od razu wymieniliśmy takie gniewne spojrzenie) Ale musieliśmy być opanowani. o Dziwo nawet dostaliśmy Cites. Jest strasznie grzeczniutki <3

teraz chodzi normalnie po terrarium, klimatyzuje się. Na początku tygodnia będziemy jechać do Wrocławia do weterynarza.

Wczoraj jeszcze jak go doglądałem bo nie chcemy go niepotrzebnie jeszcze stresować wszedł do swojego transportera i poszedł spać. Rano mu spryskaliśmy podłoże, włączyliśmy żaróweczki, ugotowaliśmy jajeczka i wyszliśmy. Mam nadzieję że gdy wrócę nie będzie przynajmniej odrobiny tego jajeczka. Strasznie się stresuje jak ktoś do niego przychodzi doglądać, od razu kuli głowę chowając się gdzieś.

Do doktora Piaseckiego się jednak nie udało bo nie mogę z nim czekać do czwartku ale jutro jedziemy na wizytę do Zwierzyńca we Wrocławiu. Mogę jeszcze dodać że Rollo zjadł dziś trochę jajka i zaczyna stawiać kolejne kroki po terrarium. Dziś jeszcze dzwoniłem tam do przychodni i wszyscy doktorzy są na tyle kompetentni aby mogli go sprawdzić. Strasznie się stresuję przed jutrem, prawie jak z dzieckiem.

No to tak. Właśnie wyszliśmy od,, zwierzyńca,, Pani doktor powiedziała ze jego kondycja nie jest zła, lecz jest trochę slabiutki. Miał zaniedbanie z wapniem, sprawdziła to po miękkości jego żuchwy. Dostał taka kroplowke z witaminami na ożywienie oraz wapń w strzykawce. Dostaliśmy dla niego jeszcze wapń jako roztwór i maść ma poparzenie. Mamy robic mu kąpiele częste teraz przez kilka dni po 30 min. Powiedziała ze jego apetyt powinien się zwiększyć wiec czekamy. Odradzala badania krwi bo na.dziś to jest za dużo. Mamy wysłać pocztą kał jeśli będzie okazja jak najszybciej, a i dużą miarę miał tu stres do czynienia.

Dziękuję Pani Ewo, za założenie osobnego tematu Smile będziemy dawać znać, co dalej z naszym maleństwem w tym temacie Smile u weterynarza się strasznie stresował i się wyrywał, ale się nie stawiał. wyrywał podczas 5-cio krotnego klucia. Dostał kroplówkę z witaminami oraz czymś co ma go 'ożywić', do tego dostaliśmy wapno na 3 tygodnie które mamy wprowadzać doustnie i maść na te poparzenia. Badanie kału i pobieranie krwi będzie miał robione przy następnej wizycie. Mogę jeszcze dodać, że zjadł dzisiaj podroby ale też nie za dużo. Jeszcze chwilę temu podejrzałem go jak kręcił się po terrarium.

a oto nasz Rollo Smile


Załączone pliki Miniatury
           
Odpowiedz
#3
Jak ja kocham tę waranią mordeczkę, taki słodziak ! Smile Trzymam kciuki by szybko wrócił do zdrowia i normalności Wink
Odpowiedz
#4
Super że są wszystkie info o waranku-dzięki że przeniosłeśSmile)
Widać że biedak, oczko takie smutne...Ale najgorsze za nim. Zobaczysz jak się odwdzięczy. Waranki są bardzo mądre i wrażliwe!Smile)

P. S. Jestem Ewa- a nie pani EwaSmile)
Odpowiedz
#5
wszystkiego dobrego Rollowi z całego serducha!
Odpowiedz
#6
kochany taki Smile
Odpowiedz
#7
Nasza gadzina ma się już o wiele lepiej Big Grin


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#8
Wspaniale wyglada! Piękny! Cieszę się że lepiej się czuje Smile)

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#9
Piękna historia i brawo dla Was ! PS czy zaglądaliście mu w pysk ? Na ostatnim zdjęciu nie podoba mi się nierówna "linia ust" - u lampartów to oznacza ropień, uraz zęba lub przyklejone resztki jedzenia do dziąsła i potencjalne źródło zakażenia. Jeśli Wam pozwoli to odchylcie linię warg i zobaczycie, czy nie jest spuchnięte/ zaczerwienione. Dajcie znać.
Odpowiedz
#10
Juz mamy wystarczający problem aby mu dać lekarstwo do pyska bo za nic nie chce sobie ich dać wcisnąć. w przyszłym tygodniu będziemy mieli kolejną wizytę w zwierzyńcu to poproszę aby to zbadali bo możliwe ze masz rację.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości