Ewkagamma - Agama brodata i nie tylko

Pełna wersja: Karmienie i utrzymanie warana stepowego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Pisałam ,że po ostatniej wizycie Daniela Bennetta w Ghanie , będą zmiany w ustalaniu innej diety ,a nawet "opieki " nad nimi , chodzi o to ,że - co ciągle Daniel podkreśla NIE SĄ TO JASZCZURKI najłatwiejsze w hodowli /czy chowie/ , nie są odpowiednimi jaszczurkami do trzymania w niewoli ,
to wszystko nie jest proste : łapią /albo w innym sposób mnożą / warany i sprzedają , sprzedają setki tysięcy waranów Sad i gdzie one są ? co się z nim dzieje ?
agamy brodate też mnożymy na potęgę ,ale chyba co drugi terrarysta /albo coś koło tego Smile/ ma agamy brodate , prawda ? co rusz na różnych grupach tylko agamy i agamy ,a ile waranów widać ?
tyle co agam ?
czyli coś jest nie tak ,bardzo nie tak .
Niestety waran stepowy to NIE JEST NAJMNIEJ PROBLEMATYCZNY - jak w wielu opisach sklepów można przeczytać ,
to NAJBARDZIEJ problematyczny waran , nie dlatego że jest jakiś strasznie wielki i grozny , niebezpieczny Tongue jak V.salvator ,że aż trzeba na niego dwóch różnych zezwoleń Tongue , nie w tym rzecz ,
rzecz w tym ,że warany stepowe nie nadają się do trzymania w niewoli , bo nie jesteśmy im w stanie zapewnić właściwych warunków , myśleliśmy ,że damy radę , to właśnie Daniel i paru innych opracowało te słynne arkusze opieki , te wymiary , temperatury , warstwę ziemi ..... i .... od tego czasu minęło trochę czasu ,
doświadczaliśmy warany i się nie udało jednak Sad
Już tyle waranów odeszło Sad , na naszych grupach co rusz kolejny Sad

Minęło kilka lat , a warany trzymane w niewoli - nawet w tych opracowanych warunkach odeszły zbyt szybko .
Co jest przyczyną ? cały czas Bennett sam sobie i innym zadaje to pytanie .

" It looks as if most adult savannah monitor lizards are obese in captivity and as far as I can tell nobody has tried starving animals for more than a week or two. Wild animals go for at least three and as many as six months without eating anything on a fraction of the fat that most captives are carrying about. It is very unlikely to be healthy for bok to be permanently fat and it's likely to contribute a lot to early mortality. The lack of quantative data is lamentable. As a start, Does anybody know how many grammes of insects it takes to fill the stomach of their pet lizard" .

Cały czas widzimy otyłe warany stepowe , większość , właściwie prawie wszystkie są otyłe , nie przypominają waranów z natury , tak smukłych ,że nasada ogona , dość gruba u nich , ma objętość trochę jedynie mniejszą , niż ich obwód brzucha - takie są w naturze : długie i smukłe .
A nasze - te zadbane , karmione jedynie owadami też są w większości otyłe , mają zupełnie inną sylwetkę ,
nawet Siza , choć je tylko owady od kilku miesięcy , trudno mi przypomnieć sobie kiedy dostał myszki , a i tak było ich tylko kilka , od tamtego czasu nie daję jemu myszy , jajko - obecnie raz w miesiącu , a czasem nawet nie , jak ma chęć to dostaje albo sam sobie znajdzie dżdżownice , ale jakoś nie bardzo za tym przepada , dwa dni temu wybrałam od ślimaków kilka garści dorodnych dżdżownic , zainteresował się pierwszą ,potem kolejną , tylko dlatego ,że się strasznie wiły , w sumie ze 4 może zjadł i stracił ochotę na inne ,
i mimo to ,że karmię go co drugi , trzeci dzień - moim zdaniem też jest otyły , moim zdaniem ,ale i spojrzeniem Bennetta.
Problem cały z waranami polega na tym ,że w naturze one co najmniej trzy ,a nawet do sześciu miesięcy  wytrzymują bez jedzenia i picia ,ale nie zasypiają na zimę , jakby mogło się komuś zdawać , po prostu na terenach , na których żyją teraz "trwa lato " Smile - jak to jakiś podróżnik z Ghany napisał , zalecając wyjazd do niej właśnie na początku roku , ale to "lato" to po prostu okres suchy , wiele razy opisywałam warunki klimatyczne ,w jakich warany stepowe żyją , ale chyba żle to robiłam /będę znów zmieniać po kolei różne opisy wcześniejsze / , ciągle za mało danych .
W czasie suchej pory zanika na tych terenach roślinność , wiadomo , że tak się to odbywa ,ale wilgotno cały czas jest :

"Akra, stolica Ghany, znajduje się pod władaniem klimatu podrównikowego wilgotnego, co oznacza dwie kilkumiesięczne pory deszczowe. Jedna z nich właśnie w czerwcu osiąga swoje apogeum. W ciągu miesiąca potrafi spaść dwukrotnie więcej deszczu niż w polskich miastach. Czy można się przyzwyczaić do tropikalnych deszczy?

Monika Miller: Można się przyzwyczaić. Ja bardzo lubię porę deszczową, bo w końcu można odpocząć od upałów. Noce są już chłodniejsze, da się spać spokojnie bez klimatyzacji. W dzień nadal jest gorąco, ale jest już więcej chmur, więc odczuwalna temperatura jest niższa niż podczas pory suchej. Pada prawie codziennie, na ogół wieczorami lub w nocy. I jak pada to pada porządnie: są to ulewy lub burze. Ale jest wtedy bardzo przyjemnie, temperatura spada poniżej 30 stopni, wieje wiatr, powietrze robi się świeże."

" Jak mieszkaniec strefy umiarkowanego klimatu, jaki mamy w Polsce, odczuwa skutki klimatu tropikalnego, gdy nawet w porze suchej wilgotność za sprawą wpływu oceanu nie spada poniżej 80 procent, a temperatura standardowo przekracza 30 stopni?

Monika Miller: Przede wszystkim jest gorąco. Skóra się cały czas lepi od wilgotności lub poci od upałów, ubrania się przyklejają do ciała. Organizm bardzo szybko się odwadnia, trzeba zatem pić dużo wody. Ponadto, dłuższe przebywanie na zewnątrz, szczególnie na słońcu jest bardzo męczące. "


[attachment=3210]

/ http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/108982,ghana-oczami-moniki-miller/
..............................................................................

dlaczego to takie skomplikowane , opieka w niewoli ?
bo nie robimy głodówek , bo nie naśladujemy natury , nie zapewniamy waranom tego co potrzebują i jak żyją ,
zatem nawet jak karminy oszczędnie - o czym Daniel też już wcześniej pisał to i tak zmuszamy warany do innego metabolizmu , zmieniamy go , wiem ,że Daniel wspomniał niedawno o niewłaściwych procesach chemicznych zachodzących u nich w niewoli ,
u ludzi np ,kiedy mają niedobór potasu pojawiają się olbrzymie problemy z mięśniami i nerwami , jest on związany z utratą wody w organizmie /odwodnienie / , pojawiają się problemy z wypróżnianiem /zaparcia / , ciało jakby puchnie ,
czyli chemia jednak .
To miał na myśli Daniel pisząc ,że zachodzą u waranów niekorzystne zmiany chemiczne , kiedy jest
niewłaściwa dieta , niedogodne warunki w niewoli ,
czy tak trudno zapewnić te właściwe ?
widać bardzo trudno , skoro nasze warany tak krótko żyją i tak cierpią /choć tego nie widzimy Sad /
Bennett mówi jeszcze ,że trudno w ogóle zalecać jakąkolwiek dietę w niewoli , że zawsze przytyją ,jak będą jadły więcej , niż potrzebują - to wydaje się normalne , dużo jesz , mało się ruszasz - tyjesz ,
warany wędrują sobie tu i tam ,włażą na drzewa , ganiają za byle czym - czasem z czystej ciekawości Smile , wiele czasu spędzają dbając o czystość swojej jamy , kopią , kręcą się , wykopują piach , odgarniają liście , patyki ,są aktywne bardzo - to im też trochę energii zabiera ,
jak "mierzyć " w niewoli stosunek "energii zjedzonej " do energii spożytkowanej na ruch ?
jak niektóre nawet nie mają gdzie kopać i dbać o swoje jamy , bo nie mają podłoża ?
jak ograniczone malutką przestrzenią - w porównaniu z naturą , mają kalorie spalać ?
Duże posiłki są więc bardzo niedobre dla nich ,ale to nie wszystko .
jest inna bardzo ważna kwestia !
Jeden z hodowców / ten który rozmnaża warany / od jakiegoś czasu stara się naśladować naturę ,jego warany są karmione - tak jak Siza Smile tylko owadami i przez 3,4 miesiące niekarmione ,
trudno się do tego dostosować , prawda ?
jak to ? waran nie ma jeść ?
a jak padnie ?
a jak wyjdzie z jamy i " będzie chciał jeść "? - oczywiście to my tak to widzimy ,ale tym swoim widzeniem zabijamy warany stepowe .
Liam napisał ,że już widzą ogromne zamiany w zachowaniu :

"We are going to try and keep ours like wild ones from now on. Fed on an insect only diet and given long periods each year without food. 3-4 months. We have already seen huge changes in the monitors behaviour."

"We feed a variety of roaches as we have a few roach colonies. Dubious, giant Madagascan hissers, adult winged locusts and number 5 locusts, will make up 90% of their diet. The other 10% will be earth worms, morio worms and giant African land snails (5cm) that we again breed for food. Over the fasting period they are being fed 1-2 roaches each every 2 weeks For the first 2 months. Then nothing from jan until March.With increased ambient temps and a dryer viv. Always allow them access to clean fresh water. The rest of the year we will feed insects and worms every 3 days around 20 roaches each per sitting. With slightly decreased ambients and a much more humid viv... we will see how this goes over the next couple of years and do a write up about any behavioural change. And also cycling of female and clutches produced ect."

90% diety tylko "robale " , pozostałe 10 - dżdżownice, drewnojady i ślimaki .
W okresie postu 1, 2 karaczany co dwa tygodnie przez pierwsze dwa miesiące , od stycznia do marca nic - w tym czasie temperatura ogólna zostanie podniesiona ,a wilgotność zmniejszona - na powierzchni , Liam napisał ,że dodali jedną żarówkę więcej w najchłodniejszym miejscu terra , ucieszyło mnie to bardzo , bo kilka dni temu to samo zrobilam , zaczęło mi bardzo wysychać podłoże ,ale pomyślałam ,że skoro w Ghanie trwa lato , to tak może będzie lepiej , wiem też ,że zmniejszenie wilgotności powoduje to ,że Siza chowa się częściej i na dłużej do jamy , bo tam jej szuka ,a i tak wilgotność na powierzchni utrzymuje się w okolicach 60,70 % , tyle ,że teraz nie zaparowują mi szyby .

" We added one bulb to the cool end to raise and decrease ambient temps And to dry out the viv. This also forces them into burrowing and hiding to keep cool.. Mimicking an aestivation period. We hope." - tak napisał Liam , ja też mam nadzieję ,że trochę przybliżam Sizie jego Akrę Smile

Od kwietnia ,aż do kolejne postu co trzy dni po ok.20 robali na każde karmienie , wtedy też będzie bardziej zwiększana wilgotność i trochę zmniejszona temperatura ogólna , nie na wyspie , tylko w kątach terrarium .
Kolejna osoba napisała ,że już od listopada zaczyna się post , waran zupełnie nieaktywny w tym czasie , nie opuszcza jamy , na początku lutego zaczęły się już ciepłe i wilgotne dni i waran wyszedł z jamy , dostał kilka karaczanów , połaził ,pobiegał , po kilku dniach jedna dżdżownica - ciągle więc głodówka . Dziewczyna jest z Florydy Smile i może trzymać warana na zewnątrz Smile , ma on dość spore pomieszczenie , no bo to już terrarium Smilenie jest jako takie - 250x250 i żyje prawie jak w Ghanie Smile,choć ma i tak przygotowane promienniki ciepła ,kiedy zdarzają się chłodniejsze dni .
Ograniczenie karmienia /post/ spowodował ,że waran zakopał się w podłożu i wyszedł dopiero na początku lutego , kiedy wilgotniej się u nich zrobiło .
Inna osoba totalnie zmniejszyła i ograniczyła karmienie : jej waran dostaje małe porcje raz na tydzień , przez kilka miesięcy , wówczas też stał się mniej aktywny ,a obecnie zaczyna więcej wychodzić , ale nadal dostaje małe porcje owadów .
Kilka osób trzymało swoje maluchy , tak jak ja Sizę wcześniej , żadnego karmienia przez pierwsze miesiące życia , tylko wpuszczenie świerszczy do terrarium - sam musi polować , jak się zauważa ,że świerszczy nie ma , wrzuca się kolejne Smile

" But we usually put in about 100 crickets/insects every other day and let him scavenge for them. The few numbers makes him hunt for it. If he finishes all his insects, he gets more. That and he also gets around 5 small mice a one day old chick per week. He's 41 inches and 4lbs last time we measured at the vet."

no u mnie myszy nie było w takiej ilości Smile
Liam chciałby ,żeby ci wszyscy co tak zmienili warunki w terrariach i sposób karmienia opisywali to wszystko , co , jak kiedy i ile - i żeby przedstawiać to na sav grupach ,żeby inni widzieli jak duże zmiany zachodzą w zachowaniu waranów .

Zasadnicza różnica w "zimowaniu " czy "poście " waranów stepowych ,a np agam brodatych jest taka ,że WZRASTA wtedy temperatura ,a nie spada , jak to się robi przy agamach właśnie , tylko....
no i zagwostka taka :
to "zimowanie " nie jest zimowaniem - nazywa się estywacją

Estywacja to :

" sen letni, stan odrętwienia, w jaki zapadają niektóre zwierzęta podczas lata, wywołany wpływem środowiska zewnętrznego (brak wilgoci i pokarmu) i wewnętrznego. Następuje obniżenie intensywności procesów życiowych (metabolizm).

Zwierzęta te wytrzymują wtedy znaczną utratę wody, np. niektóre ślimaki słodkowodne i pijawki zasychają po wyparowaniu zbiorników wodnych. W okresie letnim zasypiają niektóre susły, także tanrek zwyczajny.

Estywacja jest typowa dla większości organizmów pustynnych oraz tropikalnych na obszarach z ostro wyodrębnioną porą deszczową i suchą. Dla wielu zwierząt (m.in. słodkowodnych ryb tropikalnych) jest stałą fazą cyklu życiowego."

/http://portalwiedzy.onet.pl/22402,,,,estywacja,haslo.html/
Za to część płazów i gadów zapada w coś w rodzaju sny zimowego , jak nasze australijskie agamy brodate choćby .
Warany stepowe - tak jak pisał wielokrotnie Daniel , to specyficzne w utrzymaniu jaszczurki , wiadomo już teraz dlaczego , trzeba im zapewnić estywację :
W ciepłej /suchej / porze muszą mieć zwiększoną temperaturę w dotychczasowych chłodniejszych miejscach - jakie ja miałam przeczucie ,że w tym długim na 250 cm dodałam na obu końcach dodatkowe oprawki , myślałam ,że w mojej jamie będzie tak zimno ,że po prostu będę miała to terrrarium dogrzewać ,żeby utrzymać te 26 stopni na końcach ,a tu wychodzi ,że trzeba tam zwiększyć temperaturę do 30 stopni co najmniej , jednocześnie wyższa temperatura powoduje wysuszanie powietrza ,ale i tak wilgotność nie może spaść poniżej 60- 65 procent .
Znaczy trzeba będzie warany zmuszać do snu , tyle że latem u nich ,a u nas w zimie to oczywiście będzie , naszą zimową porą będziemy wyprawiać waranki na sen letni ,
tak....już to widzę jak się będzie komuś chciało , choć jakie to byłoby korzystne dla kieszeni wielu osobników trzymających warany , czyż nie ?
może to przemówi do niektórych ?
...
wraca ostatnio też wyraznie idea karmienia jednak samymi owadami , dorosłych również , nie robimy dla nich nic dobrego urozmaicając im dietę myszami czy podrobami - mimo ,że ja sama o tym pisałam wcześniej , jednak nastąpiły dość konkretne zmiany w obserwacjach waranów , co też przekłada się na ich utrzymanie w niewoli ,
tak naprawdę warany stepowe jedzą przez długie okresy te same owady , bo jedynie one są dostępne i do tego się dostosowały , a my ciągle podkreślamy : dieta musi być urozmaicona , wychodzi na to ,że jednak nie , może i tutaj trzeba się przestawić z tym podejściem dla dobra waranów .
czyli 1 najważniejsza zasada - mniej karmić.
w naszym matczynym Big Grin pojęciu , to straszne , ale tak trzeba , u mnie - tak na marginesie mniejszego karmienia - agam błotny nieraz nie chce jeść przez kilka tygodni , ostatnia jego głodówka to były 2 miesiące :/ , potem zjadł 3 dubie powylinkowe , 2 mniejsze , po 4 dniach 2 brazylijskie i znów głodówka , najpierw się strasznie martwiłam , ale już wiem ,że tak po prostu ma ,sam jak chce jeść to sygnalizuje to , jak nie ma ochoty to mogę "namawiać " godzinami , co dnia i nie ruszy niczego ,a żyje już - bez żadnych problemów zdrowotnych ponad 10 lat ,a może i więcej .
ale tak jezcze tylko pragne zauwazyć ze nasze karaki karmione płatkami owsianymi i innymi weglowodanami, też są tuczące
właśnie , wspomniałam o tym Kacprowi nawet , bo Siza je tylko karaczany i wcale nie przypomina warana z Ghany :/ , a ja daję karaczanom kocie chrupy , ostatnio dużo mniej ,bo to jednak też może wypływać na stan ogólny warana , z drugiej strony zawsze tak pasłam robale i jak miewałam różne agamy brodate , to one nigdy nie były otyłe , wynikałoby więc ,że największy wpływ na kondycję waranów stepowych ma jednak ilość pokarmu i sposób jego dawkowania , że nie wspomnę już o tej estywacji ,czy odpoczynku letnim , który powinien jeszcze u waranów trwać ,a moje waranisko wczoraj , jak pózno wieczorem wróciłam od razu wygramolił się z jamy , w której bardzo głęboko tkwi i już 'matka papu " i walenie łapkami w szyby i drapanie i dreptanie Tongue
dałaś się namówić, czy byłaś twarda?
Matka jest twarda, ale tutaj stawiam, że zmiękła Big Grin
ha ha Smile jak można odmówić takiej prośbie ?Smile
to większy cwaniak ,niż koty i prosiak morski , wymiękam jak tak na mnie mruga i jęzorem omiata moją twarz i łapkami mnie dotyka , ale ... teraz będzie "usprawiedliwianie " się Smile - na razie nie zmuszałam go do snu letniej , nie ma sensu w tym terrarium i nie ma sensu pod koniec lutego tego robić , dostaje jednak kilka młodych samczych dubii wytarganych w wapnie ,
za to wiem jedno - jak nie otworzę jemu terra , to sobie idzie znów do jamy , więc trzeba by się stać twardszą jednak Tongue
ja od kiedy to przeczytałam, to Lola nie karmiłam
jest jeden dobry sposób na to "żebranie " - wyjść z pokoju Smile , wczoraj Siza łaził ,żebrał ,ale zanim nakarmiłam inne gady i świnia , i przygotowałam jemu żarełko poszedł sobie do jamy , co było robić ? wywalać powapnione karaczany ? więc wołam , wołam łobuza , sprzątam u niego , zmieniam wodę , podlewam - i nic ,ani widu , ani słychu , czyli nie jest głodny , ma w nosie moje wołanie , wyłazi z jamy na mój powrót tylko dlatego ,że tak się nauczył ,a jak nie okazuję "zainteresowania " nim , to on też ma to gdzieś - i bardzo dobrze Smile
Stron: 1 2